O MNIE

To nie tylko szycie.

To miłość.
To endorfiny.
To pasja.
To rzemiosło uprawiane od setek lat.

Witaj!

Od 3 lat jestem przede wszystkim mamą. Ale z szycia nie potrafię zrezygnować. Chodzi o miłe uczucie tworzenia. Kocham łączyć piękne z praktycznym, kocham tworzyć, zmieniać, działać.

Pamiętam pierwsze torby bawełniane zamówione hurtem i farby do materiałów. Wbrew pozorom nie zaczęłam od szycia, ale od malowania na gotowcach. Później zaczęłam zbierać na maszynę do szycia i kiedy nadeszły święta dostaliśmy ją wspólnie z narzeczonym. Pamiętam, że wzruszyłam się wtedy prawie do łez. I z tego wzruszenia przez rok nic nie uszyłam haha 

Od początku szycia uczyłam się sama. Poznawałam sprzęt na czuja z instrukcją, więc nie znajdziecie tu dyplomów z krawiectwa, ale z grafiki komputerowej. Niesamowite. Jak sobie przypomnę te wszystkie próby i błędy…. Ehh. I tak szyłam torby, pokrowce na komputery, spódnice, worki.

Teraz  już moja maszyna to zupełnie inny sprzęt. Kupowałam ją z myślą o setkach uszytych przeze mnie produktów. Z myślą, że szycie zostanie w moim życiu na wiele lat. Może na zawsze. Szyjąc jedną rzecz mam już pomysł na następną i tak o to moje dłonie nie nadążają za głową. Tworząc projekty dla klientów mam mnóstwo pomysłów. Lubię dać się ponieść fantazji, ale zawsze pamiętam o potrzebach zamawiającego. Jeszcze nigdy nie dostałam negatywnej odpowiedzi na uszytą przeze mnie rzecz. 

W ogromnym skrócie to tyle. Dziękuję, że odwiedziłaś/odwiedziłeś moją stronę. Mam nadzieje, że znajdziesz tu coś dla siebie, a jeśli nie, kliknij przycisk poniżej i zaprojektujmy wspólnie TO COŚ.

Dresiara

P.S. Ogromnie dziękuję Mikołajowi za pierwszą maszynę, Marcinowi za niesamowite wsparcie i pomoc w zorganizowaniu szyciowego czasu oraz każdemu, kto cokolwiek u mnie zamówił. Wszyscy dajecie mi motywację do działania, naukę w praktyce oraz mnóstwo radości, a kiedy czytam miłe opinie naprawdę się wzruszam. Dziękuję!

Instagram